W dyskusjach o sensowności celibatu często pojawia się argument z rodzaju „praktycznych”, w którym zwraca się uwagę na dyspozycyjność. Kapłan nieobciążony rodziną może być jak żołnierz na nieustannej warcie. Oczywiście nie chcemy mu odbierać prawa do odpoczynku, ale w razie czego jest zawsze gotowy do interwencji. A w każdym razie łatwiej mu się wyrwać, skoro nie musi odrywać się od najbliższych. Zatem skoro pasterz cały czas czuwa, owieczki powinny czuć się bezpieczniej.
Dyspozycyjni
Pytanie, czy naprawdę nam o to chodzi? W „Nad Niemnem” Orzeszkowej mamy postać Marty Korczyńskiej. Uboga krewna zarządzała dworem, bo żona Korczyńskiego tak była skupiona na swoim „globusie”, że nikt by jej niczego poważnego nie powierzył. Marta nie wyszła nigdy za mąż, między innymi dlatego, że jej ukochany był ze szlachty zaściankowej. Z biegiem lat stała się fundamentem rodziny, u której mieszkała. Gdy na stare lata chciała odejść, pan domu Korczyński dał upust swojej wdzięczności. I miał za co dziękować, wraz z wieloma domownikami.
„Cioteczki” (Włosi powiedzą „zitelle”) to bardzo wygodna instytucja. Są cały czas na wyciągnięcie ręki. Cały czas do dyspozycji. Ale jakim kosztem? One nie zakładają rodziny. Bo jak założą, to idą na swoje i już nie żyją we „dworze”. Bywa, że uczucia domowników wobec nich są intensywniejsze niż wobec rodziny. Zwłaszcza, gdy wychowywały przez lata. A jednak, jak świadczy powyższy przykład literacki, marzenie o własnym mężu i dzieciach wcale ich nie opuszcza. Brakuje im intymności właściwej dla małżeństwa. Podobnie bywa ze starymi kawalerami oddającymi swe usługi w takich czy innych „dworach”.
Czy naprawdę chcemy być tymi, którzy wykorzystują większą dyspozycyjność celibatariuszy? Nawet wtedy, gdy z takich czy innych względów zgodzili się na życie w bezżenności. Mogą być otoczeni wdzięcznymi podopiecznymi i współpracownikami, ale to nie to samo, co intymność małżeńska.
Dyspozycyjność kojarzy nam się z wojskiem, z zakonem… i ze służbami specjalnymi. Szczególnie oddani nie mają czasu ni serca na budowanie gniazda rodzinnego. Ale zazwyczaj do czasu. Potem, gdy już młodsi od nich zaczynają być sprawniejsi, przechodzą na zasłużone stanowiska i dostają kawałek ziemi pod uprawę i budowę domu (jak eks legioniści).
Czyści
To szczególne oddanie i skupienie się na zadaniu, które życie rodzinne miałoby utrudniać, dotyczy również kultu. Kapłani różnych religii bywali wzywani do wstrzemięźliwości seksualnej na pewien czas przed składaniem ofiary. Czujemy, że zapewne chodziło o głowę wolną od wspomnień seksualnych, tak by ich uwaga podczas sprawowania czynności kapłańskich nie była rozproszona. Chodziło jednak o czasowe wyłączenie. Nie na całe życie.
Popularne rozumienie czystości redukuje ją do powstrzymania się od seksu. I dlatego mamy problem z kastami. Kasty tworzą czyści. Sama etymologia słowa czysty (od łac. castus) sugeruje nam taki wniosek. Chodzi oczywiście o różne rodzaje czystości (rasową, krwi, pochodzenia, religijną…), ale także o czystość od seksu. Zwłaszcza wspólnoty o zabarwieniu manichejskim, gardzące tym co cielesne, tworzyły kasty „wolnych” od seksu. A przynajmniej takie miały być w założeniu. Stąd nie sposób nie dostrzegać, że wymaganie celibatu wobec księży sprzyja tworzeniu kasty kapłańskiej. I to wyższej kasty, bo kręgu czystych. A to chyba młyn na wodę klerykalizmu. Przypomina się „Faraon” Prusa, żeby znowu sięgnąć po klasykę naszych lektur (też filmowych).
Dyspozycyjność to pożądana cecha. Jezus wzywa do mówienia „nieużytecznymi sługami jesteśmy”. Jednak asertywność coraz bardziej wydaje nam się niezbędna dla zdrowia psychicznego, a zatem i duchowego oraz społecznego. Żeby służyć trzeba nam pamiętać, że „szabat jest dla człowieka”. Też dla sługi, a może zwłaszcza dla sługi, skoro potrzeba o nim przypominać panom. A tak czyni Pięcioksiąg.
Jeśli mamy coraz większe poczucie podmiotowości w naszych parafiach i wspólnotach to chyba czas na przemyślenie, czego naprawdę oczekujemy od tych, którzy mają być w nich szczególnie dyspozycyjni. Czy nie mają „tracić” czasu na pielęgnowanie swojego gniazda rodzinnego? Czy mają należeć do odseparowanej kasty?
Przeczytaj również: Ciemna strona celibatu
***
Tu znajdziesz wszystkie teksty autora.
Wesprzyj nas wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.

ur. w 1964, jezuita, były redaktor naczelny kwartalnika „Życie Duchowe”, publicysta.
