Marek Kita — artykuły autora

 

ur. 1965, dr hab. teologii, dr filozofii. Od października 2023 r. adiunkt na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, wcześniej długoletni pracownik Instytutu Teologii Fundamentalnej, Ekumenii i Dialogu Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Wykładowca w seminarium duchownym salezjanów w Krakowie oraz łódzkim seminarium archidiecezjalnym. Wraz z żoną Magdaleną zaangażowany we Wspólnocie Chemin Neuf. Mieszka w Łodzi.

 

Skoro Ekklesia jest zasiewem królestwa Bożego na gruncie świata, to pamiętajmy, że każdy zasiew wschodzi od dołu.

… Nie zwlekałem, nie radziłem się ciała i krwi, ani nie przybyłem do Jerozolimy, do będących apostołami przede mną… (Ga 1, 16-17). Nauka płynąca z faktu, że Chrystus przyszedł jako laik - prosty wierzący wśród prostych ludzi (por. Hbr 7,14; Mk 6,3) – wskazuje drogę odnowy Kościoła. Kapłaństwo Nowego Testamentu ma w gruncie rzeczy charakter egzystencjalny, nie rytualny. Jedyną ofiarę z życia Mistrza, który zmienił własne zabójstwo w przymierze krwi z nami, przedstawiamy Bogu podczas spotkań przy stole i mistycznie się nią karmimy, żeby móc żyć ofiarnie. Przy całej świętości sakramentu Wieczerzy-Eucharystii sednem wiary nie są ceremonie, lecz stan permanentnej… Czytaj dalej »

Jeśli zwyczajni wierni zaczną brać Ewangelię serio, poznawać ją i przeżywać, nie pytając o pozwolenie, to ferment życia rozpuści skorupę systemu.

… Bo wiadomo, że nasz Pan wyrósł z Judy, a o kapłanach z tego pokolenia Mojżesz nic nie powiedział (Hbr 7,14). Często w dysputach o Kościele okazuje się, że rozmawiamy o „relacjach między duchownymi a świeckimi” - choć Nowy Testament nie dzieli Ekklesii Chrystusa w taki sposób. Również myślenie o naprawie Kościoła często sprowadza się do kwestii, czy wysocy hierarchowie zechcą to i owo zmienić. Tymczasem wcale nie musimy (a nawet nie powinniśmy) tkwić w schemacie patrzenia na Kościół jak na społeczność stanową. Nie możemy też sprowadzać życia chrześcijańskiego do bycia prowadzonymi przez księży.  Wbrew temu, co może sobie w… Czytaj dalej »

Spiskowe widzenie rzeczywistości, zarówno społeczno-politycznej, jak i duchowej, świadczy o rozmijaniu się z Ewangelią, o powierzchownym i wybiórczym korzystaniu z jej słów.

… Kto nie jest przeciw wam, jest z wami (Łk 9, 50). Słowo „konspiracja” może się kojarzyć ze szlachetnym ruchem oporu (gdy mowa o historii np. drugiej wojny światowej), ale także z ciemnymi układami, tajnymi grupami wpływu i manipulacjami na wielką skalę  - jak w rozmaitych conspiracy theories (teoriach spiskowych). Te ostatnie mają się w naszych czasach dość dobrze, w prosty sposób wyjaśniając wielu ludziom rzeczywistość pełną zawirowań. Jednak choć myślenie spiskowe dostarcza świetnej zabawy przy czytaniu powieści szpiegowskiej lub oglądaniu politycznego thrillera, to w realnym życiu staje się toksyczne. Wprawdzie intrygi i spiski faktycznie istnieją, to jednak widzenie ich… Czytaj dalej »

Obecność Chrystusa mamy przyjąć także w ludziach trudnych, także w ewidentnych grzesznikach, w osobach o połamanym charakterze.

Zapewniam, zapewniam was, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Jego krwi, nie będziecie mieli w sobie życia. Kto się karmi Moim ciałem i pije Moją krew, ma życie wieczne... (J 6, 53-54). Chyba każdy katolik zna powyższy tekst i dużo słyszał o przystępowaniu do komunii. Wielu z nas robi to często, za co Bogu dzięki. Jednak ten ważny środek jednoczenia się z Ukrytym Chrystusem nie miał nas zatrzymywać na samym Sakramencie. Jak wiadomo, posiłek jest po to, żeby coś, co nas zasila, wniknęło w organizm. W tym przypadku chodzi o otwieranie się całym sobą (ciało… Czytaj dalej »

Z pewnością wciąż istnieją sytuacje, gdy trzeba wobec świata wygłosić jakąś mowę obrończą. Wydaje się jednak, że o wiele częściej trzeba dziś bronić Ewangelii właśnie przed wojującymi katolikami.

A Pana, Chrystusa, uświęcajcie w waszych sercach, zawsze gotowi do wytłumaczenia się (pros apologian) każdemu żądającemu od was podania racji tej nadziei, która w was jest (1P 3,15). Od pierwszych wieków funkcjonuje w chrześcijaństwie apologia. To greckie słowo, oznaczające mowę obrończą, dało nazwę specyficznemu rodzajowi piśmiennictwa, służącemu usprawiedliwianiu kontrowersyjnych postaci lub uzasadnianiu kwestionowanych poglądów. Najbardziej znaną starożytną apologią jest zapewne Obrona Sokratesa (Apologia Sōkratous) autorstwa Platona. Historia wczesnego Kościoła zna szereg dzieł napisanych jako apologie chrześcijańskiego nauczania i stylu życia. Pisano je w odpowiedzi na zarzuty ze strony pogańskich filozofów i uprzedzenia żywione przez ogół ludności wobec religijnych „odmieńców”. Twórczość… Czytaj dalej »

Złe odczytanie „mowy Krzyża” daje pożywkę karykaturalnej pobożności, naznaczonej lękiem i przemocą (choćby tylko symboliczną) i wspiera toksyczną „duchowość autorytarną”.

Miłosierdzia chcę, a nie ofiary (Mt 9,13; 12,7). Na kartach Ewangelii według Mateusza Jezus dwukrotnie cytuje werset z Księgi Ozeasza, mówiący, jakiego kultu chce Bóg. Cytat pojawia się w dwóch różnych kontekstach – raz wobec zarzutu, że Jezus jada (czyli brata się) z grzesznikami, a raz w sytuacji oskarżenia uczniów, że zrywając sobie garść kłosów złamali nakaz odpoczynku w szabat. Jeśli ta sama myśl powraca w różnych sytuacjach, to można ją uznać za ważną dla Mówiącego. Ewangelista zdaje się sugerować, że Jezus nosił zacytowany werset w sercu, medytował go i żył jego treścią. Poznania Boga pragnę To jedno zdanie z… Czytaj dalej »

Jako wcielona teologia Jezus ratuje przed pogubieniem się w koncepcjach Boga i miłości. Charyzma twórców sekt, manipulujących tekstami Biblii, nie wytrzyma konfrontacji z Jego portretem, nakreślonym w Ewangeliach.

Boga nikt nigdy nie widział; ten Bóg-Jedynak, będący w łonie Ojca, objaśnił Go (J 1,18).  Czytamy, że Bóg chce, aby Go czcić „w Duchu i prawdzie”.(J 4,23) Chce kultu zgodnego z Jego inspiracją i adekwatnego do Jego tożsamości – czyli, mówiąc prościej, chce odnoszenia się do Niego w stylu, jaki sam proponuje, oraz przyjmowania Go takim, jakim jest faktycznie. Dodajmy, że kult tego rodzaju otwiera nas na sekret życia: „A to jest życie wieczne, żeby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga...”(J 17,3) Kto zna Boga w żywej relacji, kto rezonuje z Jego miłością, ten żyje, choćby dla świata umarł.(por. J 11,… Czytaj dalej »

Można „mieć rację” w takim stylu, że w efekcie już tej racji nie mamy. Mądrość Boża obejmuje zarówno treść, jak i formę. Jeśli nie mam w sobie miłości bliźniego, moja ortodoksja jest fałszem.

…Zaś my, silni, powinniśmy dźwigać niemoce słabych, a nie dbać o własną satysfakcję. Niech każdy z nas dba o satysfakcję bliźniego, dla jego dobra, by go zbudować. (…) Dlatego przyjmujcie jedni drugich, tak jak i Chrystus przyjął was (…) Sam zaś jestem przekonany co do was, moi bracia, że zarówno jesteście pełni dobroci, napełnieni całym poznaniem, jak i możecie jedni drugich pouczać (Rz 15,1-2.7.14). Wiemy już, że w szkole Chrystusa, czyli w „Gromadzie Zwołanych” (Ekklēsia) odkrywamy „wszechstronną” (polypoikilos) mądrość Bożą”(por. Ef 3,10). Zwołani, żeby „słuchać jak uczniowie” i rozmawiać „językiem uczniów”(por. Iz 50,4), znajdujemy tę mądrość razem, w polifonii przebłysków… Czytaj dalej »

Odnajdywanie się Ekklesii w problemach powstających na styku tradycji wiary i wyzwań życia dokonuje się w ramach "drogi wespół", czyli na sposób synodalny.

… Żeby zwierzchnościom i władzom w przestworzach dano poznać, przez Gminę Zwołanych, wieloraką mądrość Bożą (Ef 3, 10). Życie ucznia Chrystusa to ciągły dialog z Mistrzem, który przemawia słowami, działaniem (por. J 14, 10-11), Ewangelią i znakami danej chwili (por. Mt 16, 3). Mistrzem, który żyje w uczniu (por. Ga 2, 20), choć zarazem oczekuje go na mecie "biegu po mądrość"(por. Flp 3, 10-14). Uczymy się Chrystusa przez wewnętrzne wyciszenie i uważność, przez badanie pojawiających się inspiracji (por. 1 J 4, 1) i rozważanie przeżytych doświadczeń (por. Łk 2, 19). Jedyny Nauczyciel (por. Mt 23, 8.10) przemawia do każdego w… Czytaj dalej »

Ten absolutnie bliski Abba, z empatią towarzyszący nam „w ukryciu” i „dobry dla niewdzięcznych i złych”, budzi opór „tradycyjnej” mentalności religijnej. Ale wizja Boga wyniosłego, który „za dobro wynagradza, a za zło karze” to odbicie naszej wyniosłości, będącej karykaturą godności dziecka Bożego.

Wiem, Komu uwierzyłem (2 Tm 1, 12) Pielęgnowanie w sobie „umysłowości Chrystusowej” (por. 1 Kor 2, 11) może się niestety kojarzyć z konformizmem i naginaniem rozumu do schematów wynikających z doktryny. Ktoś, kto ceni niezależność myślenia, prawdopodobnie poczuje niepokój wobec słów o „braniu każdej myśli w niewolę posłuszeństwa Chrystusowi” (2 Kor 10, 5). Wiele osób obawia się dziś fundamentalizmu, sztywności poglądów – nie bez powodu, bo z kolei wiele innych osób szuka poczucia bezpieczeństwa właśnie w takiej postawie.  Jednak Chrystus to nie doktryna, a chrześcijaństwo to nie ideologia. Sztywny dogmatyzm rozmija się z właściwym sensem dogmatów wiary, które zawsze są… Czytaj dalej »