Marek Kita — artykuły autora

 

ur. 1965, dr hab. teologii, dr filozofii, profesor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pracownik tamtejszego Instytutu Teologii Fundamentalnej, Ekumenii i Dialogu. Wykładowca w seminarium duchownym salezjanów w Krakowie oraz łódzkim seminarium archidiecezjalnym. Wraz z żoną Magdaleną zaangażowany we Wspólnocie Chemin Neuf. Mieszka w Łodzi.

 

Zło hałaśliwie się panoszy, kolejni Piłaci drwiąco pytają, czym jest prawda - a Boga nie słychać. Nie każdemu Szawłowi staje na drodze świetlisty Chrystus.

Wystarczy ci Moja łaska. Bo moc w bezsilności przynosi skutek (2Kor 12,9). W naszej duchowej drodze opieramy się na Jezusie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą (Dz 10,38). Zarazem wyznajemy, że - wbrew powszechnym oczekiwaniom - ten Mesjasz przy wypełnianiu misji wyrzekł się rozwiązań siłowych. Nie tylko unikał epatowania mocą cudotwórczą (por. Łk 11,29) i wywierania nacisku (Czy i wy chcecie odejść?, J 6,67), ale w kluczowym momencie wręcz pozwolił się zmiażdżyć. Swoje zwycięstwo odniósł w skrajnej bezsilności, przygwożdżony do krzyża, pozbawiany życia.  Dobra nowina i złe realia Zmartwychwstanie to owoc triumfu ducha afirmacji i oddania nad wrogością wynikającą… Czytaj dalej »

Moim programem jest z jednej strony klarowny obraz Chrystusa i Jego sposobu życia, podany w Ewangeliach - a z drugiej niespodzianki Ducha.

Wiatr wieje, gdzie chce, i słyszysz jego odgłos, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd dąży. Taki jest każdy narodzony z Ducha (J 3,8). Narodziłem się z Boga - przyjąłem w sobie życie, którego źródło i ukierunkowanie mi się wymyka, ale które mnie ogarnia. Daje o sobie znać, jak rześki podmuch. Dociera do świadomości, jak szum powiewu, ale jest nie do skontrolowania. Narodziłem się z Boga przez zaufanie Jezusowi, „uwierzenie w Jego Imię” (por. J 1,12). To imię – Ješuah - znaczy Ocalenie. Ufna wiara Jezusowi, że w Nim przychodzi ocalenie i spełnienie, a w związku z tym przyjęcie Jego… Czytaj dalej »

Jeśli chcesz czytać Biblię i oddychać klimatem Bożego domu, weź sobie do serca Klucz. Pozwól Jezusowi otwierać Ciebie i niech to On otwiera przed Tobą Pisma. 

… Tłumaczył im, co Go dotyczyło we wszystkich Pismach (Łk 24, 27) Jeśli chcesz czytać Biblię tak, żeby oddychać przy tym Bożym Duchem, pamiętaj o Kluczu. Dla uczniów Jezusa to właśnie On, Chrystus, jest tym, który „otwiera pieczęcie” (por. Ap 5,9) na Księgach Pisma i Księdze życia i otwiera umysły (por. Łk 24,45). To bardzo ważne, żeby nie podchodzić do Biblii ani jak poszukiwacz prostych odpowiedzi na każde pytanie, ani jak tropiciel wiedzy tajemnej, tylko żeby przyjąć ten tajemniczo Boski i autentycznie ludzki Księgozbiór z rąk Syna Człowieczego. Tego, który zszedł z nieba (por. J 3,13), ale nic, co ziemskie,… Czytaj dalej »

Pod poduszką zmoczoną wczoraj łzami znajdujemy, nie wiadomo jakim cudem tam położony, fascynujący prezent… 

Ciesz się, bezpłodna, która nie rodziłaś,wznoś pieśni i wykrzykuj, która nie zaznałaś bólów,bo liczniejsze dzieci porzuconej niż mającej męża – mówi Pan.Poszerz obszar twego namiotui rozciągnij bez wahań płótna twego mieszkania,przedłuż twoje sznury i twe paliki umocnij.Bo na prawo i lewo się rozprzestrzenisz,twe potomstwo posiądzie narody i zasiedli porzucone miasta. (Iz 54,1-3) Nas - takich, jacy jesteśmy – nas, przeczołganych przez życie, Bóg zaprasza do radości. Nas, doświadczających frustracji, mających poczucie, że właściwie nic sensownego z siebie nie daliśmy, że jesteśmy jakoś bezpłodni. Naszą wewnętrzną pustynię, gruzy naszych nadziei, nawiedza Łagodne Światło. Serce zalewa słodkie tsunami pokoju, cichy, bezbrzeżny zachwyt… Czytaj dalej »

Ta historia późnego zmiłowania, radości spełnienia, gdy człowiek już prawie usechł z tęsknoty, ma w sobie mądrość o smaku wytrawnego wina.

Był za dni Heroda, króla Judei, pewien kapłan imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza, oraz jego żona spośród córek Aarona, a na imię miała Elżbieta. A byli oboje prawi przed Bogiem, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pana. Lecz nie mieli dzieci, jako że Elżbieta była niepłodna i oboje byli w podeszłym wieku. I stało się tak, że gdy pełnił służbę kapłańską przed Bogiem według kolejności swego oddziału, padł na niego – zgodnie ze zwyczajem kapłańskim – los, żeby wszedłszy do świątyni Pana spalić w ofierze kadzidło. (…) I ukazał mu się anioł Pana stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.… Czytaj dalej »

To istotne, że nie trzeba od razu silić się na rzeczy wielkie i zbyt cudowne. Wystarczy życie ciche i spokojne, w pełni pobożne i godne.

Żyć – to Chrystus (Flp 1,21) Wiemy już, że Chrystus to dla wierzącego wcielona teologia – i to z pierwszej ręki. Bóg wypowiada siebie w uczłowieczonym Drugim Ja, swym wiecznym vis-à-vis (por. J 1,2) oraz „odcisku swojej istoty” (por. Hbr 1,3). Skoro jednak Theou Logos, Boskie zwierzenie się światu, jest Osobą oferującą relację i więź, to mamy do czynienia z radykalnym pokrywaniem się komunikacji z komunią. Pożądaną reakcją na takie Słowo okazuje się zaangażowanie w przyjaźń (por. J 15,5). Studiowanie takiej Teologii to dzielenie życia z absolutnym Bliźnim, mistycznym Bliźniakiem.  Odnajdywać się w Chrystusie Tak, żywe chrześcijaństwo to praktykowanie z… Czytaj dalej »

W żadnej mierze nie jesteśmy, jako chrześcijanie, posiadaczami prawdy, jakimiś jej znawcami. Jesteśmy jej (Jego) uczniami-przyjaciółmi.

Badacie Pisma, bo uważacie, że w nich macie życie wieczne, a one świadczą o Mnie – i nie chcecie do Mnie przyjść… (J 5,39-40) Słynne określenie Chrystusa z początku czwartej Ewangelii – Logos (por. J 1,1-14) – oznacza więcej, niż po prostu „Słowo”. Więcej, ale nie mniej. Z jednej strony, spośród możliwych greckich terminów wybrano taki, który oprócz „słowa” obejmuje też rozum, sens i zamysł. Otworzyło to drogę spojrzeniu na Jezusa jako na ucieleśnienie Bożej Mądrości, objawienie Rozumu kreującego ład wszechrzeczy. Z drugiej strony postać Nazarejczyka okazuje się chodzącym komunikatem Boga, tłumaczącego własną tajemnicę nie tylko na język ludzki, ale… Czytaj dalej »

Przy całej kruchości mych decyzji, Chrystus nie wątpi we mnie. Jestem Jego wyborem. Wyborem, któremu jest wierny.

Nie wy Mnie wybraliście, lecz Ja wybrałem was… (J 15,16) Słowa o kolejności wyboru padają w kontekście pouczeń na temat życia po Jezusowym odejściu (por. J 14,28), a właściwie ukryciu się przed światem. Po przeoraniu ziemskich realiów swoim świadectwem i rzuceniu się w nasz los, by umrzeć jak ziarno w glebie (por. J 12,24), Zmartwychwstały jest dostępny tylko dzięki Duchowi (por. J 16,7). Ale Jego bliskość stała się w tej sytuacji większa - relacja z Nim może być bardziej intensywna.  Wybrał nas, żebyśmy Go przeżywali Na etapie, którego doświadczają czytelnicy Ewangelii, mamy do czynienia już nie z wędrownym Nauczycielem z… Czytaj dalej »

To zgodnie z ludzkim myśleniem Bóg „za dobro wynagradza, a za zło karze”. Widzimy w Nim mściciela pogwałconych reguł, urażony majestat. Ale ścieżka Jego postępowania świadczy o innej logice.

Nazwiesz Go imieniem Jezus, bo On wyratuje swój lud z jego zbłądzeń (Mt 1,21)Nie zdrowym trzeba lekarza, lecz mającym się źle (Mt 9,12)Daruj nam nasze długi, jak i my darowujemy naszym dłużnikom (Mt 6,12) Temat grzechu to dla wielu osób jeden z podstawowych punktów rozmowy o wierze. Co gorsza, część tych osób sprawia wrażenie, że jest to dla nich punkt najważniejszy. Wciąż pokutuje w głowach przekłamanie, w myśl którego w relacji z Bogiem chodzi o religijną poprawność, a głoszenie Jego królestwa polega na prawieniu morałów. Objawienie ucieleśnione w Jezusie zostało przysłonięte sakralnym kodeksem wykroczeń. Tymczasem nigdy dość przypominania, że naszą… Czytaj dalej »

Jezus umarł przygarniając agresywnych samobójców, gotowych walczyć o swoją śmierć. Umarł śmiercią przyjętą od nas, walcząc o nasze życie.

Oto Baranek Boga, zabierający zbłądzenie świata (J 1,29). Chrystus to nasze Odciążenie - bo w gruncie rzeczy przytłacza nas życie, w którym jesteśmy punktem odniesienia dla siebie samych. Ego próbujące „znaleźć i zachować” siebie (por. Mt 10,39; Łk 9,24), nastawione na samowystarczalność, gubi prawdziwą tożsamość, duszę dziecka. Staje się zestresowanym bożkiem, centralną gwiazdą mikrokosmosu, którego wsobna grawitacja zgniata życie, odbiera oddech. Przytłoczeni błędem Tak, „wszyscy pobłądziliśmy jak owce, każdy z nas zwrócił się ku własnej drodze” (Iz 53,6), ale szczęście samotnych gwiazd ma posmak pustki. Ciąży nam - prawdziwym nam - bycie własnymi bożkami. A przenoszenie adoracji i oddania na… Czytaj dalej »