Collateral damage. Szkody uboczne. Zwrot, pierwotnie używany w kontekście wojskowym, obecnie wszedł do codziennego języka. Oznaczał przypadkowe ofiary lub zniszczenia spowodowane działaniami wojennymi. Mogło chodzić o ludność cywilną lub zniszczenia, mogło chodzić o wojska własne czy sojusznicze. To „szkody uboczne”. W domyśle: musimy je zaakceptować. Zdarza się. Ten eufemizm sprawia, że znika z oczu sedno: konkretni ludzie i ich tragedia. Bo przecież mamy wojnę. I wojenną moralność. Trzeba ograniczyć swój humanitaryzm… [Inspiracją do tego tekstu był m.in. ten podcast Witolda Jurasza. Nie zgadzam się z autorem w wielu kwestiach, ale generalnie kanał polecam.] Czy Daria Dugina była celem, czy jedynie… Czytaj dalej »
Być może Daria Dugina była postacią podobnie odrażającą, jak ojciec. Czy to wystarczający powód, by wolno było ją zabić? A jego?
