Zwolnijmy czasem. Wszyscy. I zobaczmy, czy nie zostawiliśmy kogoś w tyle. Kogoś, kto liczył na nasze wsparcie i pomoc.

Czasami chodzę na piesze pielgrzymki. Jak tysiące innych ludzi. Grupa pielgrzymkowa to przekrój osób w różnym wieku - dzieci i młodzież, dorośli i starsi. Niektórzy z doświadczeniem, inni z mniejszym lub bez. Część doskonale ubrana, z termosami, odpowiednią ilością wody i apteczkami. Inni bardziej "na luzie". Każdy ze swoją intencją i potrzebami. Każdy jakoś wierzący, bo jednak to wydarzenie religijne. Jak grupa to służby- przewodnik, z reguły ksiądz, porządkowi, muzyczni. Ktoś musi nieść nagłośnienie, ktoś inny znak grupy. Ktoś woli iść szybciej, inni wolniej. Ale grupa powinna iść w miarę razem. W przeciwnym wypadku traci się łączność i może dojść… Czytaj dalej »

Gdy już zaprzestaniemy walki o wspólne życie, to przynajmniej (w imię dotychczasowej miłości) postarajmy się o takie rozstanie, które będzie wyrazem wzajemnej troski.

Spadek liczby ślubów tłumaczymy tym, że młodzi nie chcą się wiązać na całe życie. Dotyczy to miejsca pracy i zamieszkania, a także partnera czy partnerki. Liczą się z ewentualną koniecznością rozstania. Bo coś może pójść nie tak. Albo po prostu nadejdzie czas na zmianę. Dlatego m.in. nie chcą ślubu, by nie wikłać się potem w rozwód. Nieraz noszą w sobie traumę związaną z „wojną” rozwodową własnych rodziców lub znajomych. I zapewne obecne młode pokolenie ma większe trudności z planowaniem trwałych związków. Taki mamy klimat. Takie przykłady wokół. Ale z drugiej strony najczęściej ludzie jednak chcą założyć szczęśliwą rodzinę i ufają,… Czytaj dalej »

"Chcemy pokazać, jak mądrze towarzyszyć dziecku na drodze wiary, bez przymusu i bez strachu, z przestrzenią na pytania, wątpliwości, a czasem również bunt i sprzeciw".

Bez przemocy

Andrzej Cichoń

Przeglądam ostatnio internety i oczom nie wierzę. Czytam, że Kościół w Polsce po raz trzeci (wcześniej tego nie zauważyłem) włącza się w ogólnopolską kampanię „Dzieciństwo bez przemocy". Prym tu wiedzie Fundacja Świętego Józefa – tak ta, która została powołana na rzecz wspierania osób skrzywdzonych wykorzystywaniem seksualnym przez duchownych i nie tylko.  To jeszcze nie jest niczym zaskakującym. Ale chyba nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak odważnym i jednoznacznym pokazaniem sprawy, który znajduję na stronie akcji: "Tegoroczna edycja ma być dla wspólnoty Kościoła miejscem refleksji nad wolnym od przymusu wychowaniu religijnym dzieci. – Chcemy pokazać, jak mądrze towarzyszyć dziecku na… Czytaj dalej »

Gdy inni skupieni są na tym, co się dzieje na zewnątrz, my możemy bardziej zwrócić się do wewnątrz. Sięgnąć po zasoby duchowe, zaprosić Boga by On pomógł nam się odnaleźć.

Trudno ostatnimi czasy wyłowić z szumu informacyjnego coś, co by podniosło na duchu, złagodziło nastroje, zaprowadziło pokój. Wojna, zamieszki we Francji, morderstwa lub - jak w wypadku słynnej nieudanej egzekucji w Ameryce - nieudane próby pozbawienia kogoś życia. W tym przypadku akurat w majestacie prawa. Wydawać by się mogło, że dziczejemy jako społeczeństwo. Wzrastają lęki, poczucie niepewności i zagubienia, a zarazem agresja i chęć odwetu. Na Ukraińcach, Niemcach, imigrantach, nielubianych politykach czy partiach. Oczywiście, w imię obrony "słusznej sprawy". Obojętnie, czy to będzie granica państwa, nurt polityki zagranicznej, prawo własności czy dobro rodziny.  Niektóre wspólnoty religijne także zamiast wprowadzać pokój,… Czytaj dalej »

Mówienie o przebaczaniu, zwłaszcza nieustanne, bywa tak naprawdę przykrywką dla zdejmowania winy z siebie. Bo uwypukla winę innych.

Mury obronne dawnego Opactwa sióstr Benedyktynek w Jarosławiu

Emde-project, CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons

Cieszy szybka reakcja Kościoła na to, co się stało w Jarosławiu. Szczególnie poruszające dla opinii publicznej było kazanie poszkodowanego księdza. To, że prosił, by nie stosować odpowiedzialności zbiorowej i nie obarczać narodu zbrodnią jednostki jest nie tylko jak najbardziej zasadne, ale też bardzo potrzebne w sytuacji, jaką tworzy wojna u naszych granic. To oczywiste. Pięknym świadectwem są również słowa o przebaczeniu, jakie padły z ust rannego kapłana, którego współbracia zostali również ugodzeni nożem, a jeden z nich zmarł. Przeżywamy to kazanie jako dar. Jest darem dla wspólnoty Kościoła i dla wszystkich, którzy go wysłuchali. Ale w tym całym przekazie medialnym… Czytaj dalej »

Czy dziś możemy powiedzieć, że jesteśmy - jako odbiorcy - lepiej informowani, formowani i ewangelizowani? Każdy niech sobie sam odpowie na to pytanie. Również hierarchowie podejmujący decyzje.

abp Fulton J. Sheen

ABC Radio, Public domain, via Wikimedia Commons

W Stanach Zjednoczonych miała właśnie miejsce beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena. Po różnych perturbacjach Kościół uroczyście ogłosił, iż hierarcha, zwany najbardziej znanym amerykańskim duszpasterzem XX w., może być czczony, jako błogosławiony. Już w latach 30. ubiegłego wieku prowadził popularny program radiowy „The Catholic Hour”, który trafiał nawet do 4 mln słuchaczy. W 1952 roku rozpoczął karierę na szklanym ekranie. Rok później otrzymał nawet nagrodę Emmy dla najlepszej osobowości telewizyjnej. Nie jednak o karierę tu chodziło, a o głoszenie Chrystusa.  Warto może odnotować tu dwie kwestie. Po pierwsze, to co robił, robił w kraju raczej protestanckim. Dzięki swoim talentom zdobył ogromną… Czytaj dalej »

Javorová była dla ludzi, którzy ją pragnęli uciszyć, na tyle niewygodnym precedensem, że zamiast ukazywać jej chrześcijański heroizm woleli wymazać ją z pamięci, a zatem i z tradycji katolickiej.

Podział na żeńskie i męskie role społeczne rzutuje na stanowisko hierarchii Kościoła katolickiego w sprawie ewentualnego święcenia kobiet na prezbiterki. Wielu uważa, że przewodzić celebracji Eucharystii może tylko mężczyzna. Że to typowa rola męska. Inni mężczyźni Podobnie myśli się (bo „zawsze” się tak myślało) o wojownikach. To powinni być mężczyźni. Dlatego m.in. starożytne opowieści o kontaktach, a nawet walkach z Amazonkami zaliczano do bajek. Zwłaszcza męscy badacze mitów i legend uważali, że to były fantazje Greków znudzonych swoimi gderliwymi żonami. Po prostu: wymyślając kobiety na koniach i z łukami mieliby przynajmniej w literaturze relacje z walecznymi niewiastami. Do tego stopnia… Czytaj dalej »

Sztuczny “redaktor”, sprofilowany pode mnie, nie rozwija mnie. Nie jest dla mnie mistrzem, bo jest tylko na moim poziomie. A jeżeli nie jest w pełni sztuczny, lecz stoją za nim potentaci BigTechów, to jest wystawiony na wszystkie pokusy, jakie przynosi monopol.

Firmy z branży AI, aby trenować swoje modele do czatów z tak zwaną sztuczną inteligencją, masowo wykupują książki. Również te cenne, rzadkie egzemplarze. Skanują je i karmią nimi swoje maszyny. To można zrozumieć, a nawet cieszyć się, że AI karmi nas wiedzą z tak “szlachetnych” źródeł. Natomiast, o zgrozo, przeraża wieść o tym, że potem te książki są mielone. Przepadają w czeluściach niszczarek. Dlaczego? Izolacja Jedna z największych takich firm przyznaje, że jej celem jest zniszczenie wszystkich książek na świecie. Nie wiem, czy to tylko przechwałki, mające wzbudzić ruch medialny wokół firmy, czy rzeczywiście realna perspektywa zniknięcia z powierzchni Ziemi… Czytaj dalej »

W ostatnich miesiącach w przestrzeni publicznej wylało się sporo nienawiści przeciwko Ukraińcom. Coraz częściej słyszy się nawet o pobiciu kogoś na ulicy tylko dlatego, że mówi z obcym akcentem. To straszne i podłe.

Za Ukrainę

Andrzej Cichoń

Mamy szczęście od dwóch, prawie trzech pokoleń żyć w pokoju. Już tylko najstarsi z nas pamiętają II wojnę światową. To prawda, nasza powojenna historia też nie była łatwa. Ale jednak nie musieliśmy bać się o życie. Nikt nie był zmuszany uciekać przed wrogiem czy chować się w schronach. Strach nie zagląda nam w oczy, gdy słyszymy huk czy warkot samolotu. Czołgi lub armaty oglądamy – dzięki Bogu - jedynie w muzeach. Przede wszystkim zaś nikt nie daje nam do ręki karabinu i nie wydaje rozkazu strzelania do wroga. Nasi najbliżsi sąsiedzi Ukraińcy niestety nie mają tyle szczęścia. Od ponad czterech… Czytaj dalej »

Zapomnieliśmy o ciszy i o tym, co ojcowie Kościoła, wielcy mistycy mówili od początku. Usiądź. Uspokój serce i umysł. Pan jest w Tobie.

Jeszcze raz o milczeniu

Pixabay

Pielgrzymki pielgrzymują po Polsce dalej. Taneczne przerwy, okrzyki, popowe nuty już pomijam. Też milczeniem. Zwłaszcza, że nad nasz spragniony kolejnych atrakcji kraj nadciągnął kolejny spór: o celowość, ewentualnie estetykę pomnika Maryi w Konotopiu. Tu też wolę zamilknąć. Tym bardziej, że obecność lub nie tego czy owego pomnika nie przekłada się nigdy na wzrost wiary lub jej spadek. Zaczynam lubić milczenie. Zwłaszcza, że jest zupełnie za darmo. Milczenie, do którego zapraszam Boga. On nie jest zależny od moich emocji czy uczuć. Niezależnie od tego, czy czuję Jego obecność czy nie - On jest. Można przy Nim posiedzieć. Przyjrzeć się, jak oceanowi,… Czytaj dalej »