Gdy inni skupieni są na tym, co się dzieje na zewnątrz, my możemy bardziej zwrócić się do wewnątrz. Sięgnąć po zasoby duchowe, zaprosić Boga by On pomógł nam się odnaleźć.

Trudno ostatnimi czasy wyłowić z szumu informacyjnego coś, co by podniosło na duchu, złagodziło nastroje, zaprowadziło pokój. Wojna, zamieszki we Francji, morderstwa lub - jak w wypadku słynnej nieudanej egzekucji w Ameryce - nieudane próby pozbawienia kogoś życia. W tym przypadku akurat w majestacie prawa. Wydawać by się mogło, że dziczejemy jako społeczeństwo. Wzrastają lęki, poczucie niepewności i zagubienia, a zarazem agresja i chęć odwetu. Na Ukraińcach, Niemcach, imigrantach, nielubianych politykach czy partiach. Oczywiście, w imię obrony "słusznej sprawy". Obojętnie, czy to będzie granica państwa, nurt polityki zagranicznej, prawo własności czy dobro rodziny.  Niektóre wspólnoty religijne także zamiast wprowadzać pokój,… Czytaj dalej »

Mówienie o przebaczaniu, zwłaszcza nieustanne, bywa tak naprawdę przykrywką dla zdejmowania winy z siebie. Bo uwypukla winę innych.

Mury obronne dawnego Opactwa sióstr Benedyktynek w Jarosławiu

Emde-project, CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons

Cieszy szybka reakcja Kościoła na to, co się stało w Jarosławiu. Szczególnie poruszające dla opinii publicznej było kazanie poszkodowanego księdza. To, że prosił, by nie stosować odpowiedzialności zbiorowej i nie obarczać narodu zbrodnią jednostki jest nie tylko jak najbardziej zasadne, ale też bardzo potrzebne w sytuacji, jaką tworzy wojna u naszych granic. To oczywiste. Pięknym świadectwem są również słowa o przebaczeniu, jakie padły z ust rannego kapłana, którego współbracia zostali również ugodzeni nożem, a jeden z nich zmarł. Przeżywamy to kazanie jako dar. Jest darem dla wspólnoty Kościoła i dla wszystkich, którzy go wysłuchali. Ale w tym całym przekazie medialnym… Czytaj dalej »

Czy dziś możemy powiedzieć, że jesteśmy - jako odbiorcy - lepiej informowani, formowani i ewangelizowani? Każdy niech sobie sam odpowie na to pytanie. Również hierarchowie podejmujący decyzje.

abp Fulton J. Sheen

ABC Radio, Public domain, via Wikimedia Commons

W Stanach Zjednoczonych miała właśnie miejsce beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena. Po różnych perturbacjach Kościół uroczyście ogłosił, iż hierarcha, zwany najbardziej znanym amerykańskim duszpasterzem XX w., może być czczony, jako błogosławiony. Już w latach 30. ubiegłego wieku prowadził popularny program radiowy „The Catholic Hour”, który trafiał nawet do 4 mln słuchaczy. W 1952 roku rozpoczął karierę na szklanym ekranie. Rok później otrzymał nawet nagrodę Emmy dla najlepszej osobowości telewizyjnej. Nie jednak o karierę tu chodziło, a o głoszenie Chrystusa.  Warto może odnotować tu dwie kwestie. Po pierwsze, to co robił, robił w kraju raczej protestanckim. Dzięki swoim talentom zdobył ogromną… Czytaj dalej »

Javorová była dla ludzi, którzy ją pragnęli uciszyć, na tyle niewygodnym precedensem, że zamiast ukazywać jej chrześcijański heroizm woleli wymazać ją z pamięci, a zatem i z tradycji katolickiej.

Podział na żeńskie i męskie role społeczne rzutuje na stanowisko hierarchii Kościoła katolickiego w sprawie ewentualnego święcenia kobiet na prezbiterki. Wielu uważa, że przewodzić celebracji Eucharystii może tylko mężczyzna. Że to typowa rola męska. Inni mężczyźni Podobnie myśli się (bo „zawsze” się tak myślało) o wojownikach. To powinni być mężczyźni. Dlatego m.in. starożytne opowieści o kontaktach, a nawet walkach z Amazonkami zaliczano do bajek. Zwłaszcza męscy badacze mitów i legend uważali, że to były fantazje Greków znudzonych swoimi gderliwymi żonami. Po prostu: wymyślając kobiety na koniach i z łukami mieliby przynajmniej w literaturze relacje z walecznymi niewiastami. Do tego stopnia… Czytaj dalej »

Sztuczny “redaktor”, sprofilowany pode mnie, nie rozwija mnie. Nie jest dla mnie mistrzem, bo jest tylko na moim poziomie. A jeżeli nie jest w pełni sztuczny, lecz stoją za nim potentaci BigTechów, to jest wystawiony na wszystkie pokusy, jakie przynosi monopol.

Firmy z branży AI, aby trenować swoje modele do czatów z tak zwaną sztuczną inteligencją, masowo wykupują książki. Również te cenne, rzadkie egzemplarze. Skanują je i karmią nimi swoje maszyny. To można zrozumieć, a nawet cieszyć się, że AI karmi nas wiedzą z tak “szlachetnych” źródeł. Natomiast, o zgrozo, przeraża wieść o tym, że potem te książki są mielone. Przepadają w czeluściach niszczarek. Dlaczego? Izolacja Jedna z największych takich firm przyznaje, że jej celem jest zniszczenie wszystkich książek na świecie. Nie wiem, czy to tylko przechwałki, mające wzbudzić ruch medialny wokół firmy, czy rzeczywiście realna perspektywa zniknięcia z powierzchni Ziemi… Czytaj dalej »

W ostatnich miesiącach w przestrzeni publicznej wylało się sporo nienawiści przeciwko Ukraińcom. Coraz częściej słyszy się nawet o pobiciu kogoś na ulicy tylko dlatego, że mówi z obcym akcentem. To straszne i podłe.

Za Ukrainę

Andrzej Cichoń

Mamy szczęście od dwóch, prawie trzech pokoleń żyć w pokoju. Już tylko najstarsi z nas pamiętają II wojnę światową. To prawda, nasza powojenna historia też nie była łatwa. Ale jednak nie musieliśmy bać się o życie. Nikt nie był zmuszany uciekać przed wrogiem czy chować się w schronach. Strach nie zagląda nam w oczy, gdy słyszymy huk czy warkot samolotu. Czołgi lub armaty oglądamy – dzięki Bogu - jedynie w muzeach. Przede wszystkim zaś nikt nie daje nam do ręki karabinu i nie wydaje rozkazu strzelania do wroga. Nasi najbliżsi sąsiedzi Ukraińcy niestety nie mają tyle szczęścia. Od ponad czterech… Czytaj dalej »

Zapomnieliśmy o ciszy i o tym, co ojcowie Kościoła, wielcy mistycy mówili od początku. Usiądź. Uspokój serce i umysł. Pan jest w Tobie.

Jeszcze raz o milczeniu

Pixabay

Pielgrzymki pielgrzymują po Polsce dalej. Taneczne przerwy, okrzyki, popowe nuty już pomijam. Też milczeniem. Zwłaszcza, że nad nasz spragniony kolejnych atrakcji kraj nadciągnął kolejny spór: o celowość, ewentualnie estetykę pomnika Maryi w Konotopiu. Tu też wolę zamilknąć. Tym bardziej, że obecność lub nie tego czy owego pomnika nie przekłada się nigdy na wzrost wiary lub jej spadek. Zaczynam lubić milczenie. Zwłaszcza, że jest zupełnie za darmo. Milczenie, do którego zapraszam Boga. On nie jest zależny od moich emocji czy uczuć. Niezależnie od tego, czy czuję Jego obecność czy nie - On jest. Można przy Nim posiedzieć. Przyjrzeć się, jak oceanowi,… Czytaj dalej »

Czy nie lepiej by było, by ci, którzy przewodzą dziś Kościołowi - przede wszystkim biskupi w swoich diecezjach - zajmowali bardziej jednoznaczne stanowisko w sprawach naszej wiary?

Medjugorje

CJ, CC BY 2.0 / Wikimedia Commons

Nie jestem teologiem. Choć i teolodzy miewają różne zdania na te same tematy i podają różne rozwiązania podobnych problemów religijnych. Nie jestem też religioznawcą, by potrafić tu zdefiniować kwestie, które dzieją się w sprawach przeżywania wiary przez różne społeczności. Moje wykształcenie jest bardziej techniczne niż humanistyczne. Może dlatego zadaję sobie matematyczne, czy wręcz geometryczne pytanie: gdzie się kończy katolicyzm? Gdzie są jego limes, jego granice? *** Czytam w internetach, że według dokumentów ujawnionych przez włoskiego dziennikarza Davida Murgię większość uczestników watykańskiej komisji z 2016 r. miała opowiedzieć się przeciwko uznaniu nadprzyrodzonego charakteru wydarzeń w Medjugorje. No i zrobił się raban.… Czytaj dalej »

Żeby dobrze wypocząć trzeba zrezygnować. A podczas szabatu właśnie się rezygnuje. Rezygnuje z pracy, z funkcji, z tego, co jest dawaniem dobrego przykładu.

Pamiętam czasy, kiedy paparazzi byli dużym problemem. Gwiazdy wynajmowały specjalną ochronę, żeby się przed nimi bronić. A potem nieraz okazywało się, że specjalnie wynajmowali owych paparazzi, aby robili im zdjęcia wtedy, kiedy oni tego chcą. Najczęściej dotyczyło to czasu wypoczynku. Mianowicie na wyjazdach, na jachtach, w dyskotekach. Trzeba było zrobić zdjęcie, które może było jakoś skandalizujące, ale tak naprawdę pokazywało taką gwiazdę, tak jak ona chce. Było to na pokaz. Teraz również widzimy, że bardzo często w mediach społecznościowych różne gwiazdeczki umieszczają filmiki i zdjęcia ze swoich wakacji i wyjazdów, żeby jakoś zaistnieć. W ten sposób ich wypoczynek jest czymś na… Czytaj dalej »

Bóg jest zupełnie inny: jeśli dokonuje cudów, z największym cudem wcielenia, to robi je zawsze po to, by objawić siebie i pokazać nam, jak bardzo chce być z nami.

Cuda

„Cudowne rozmnożenie chleba i ryb” Bartolomé Esteban Murillo; Muzeum Sztuk Pięknych w Sewilli / Foto: Andrzej Cichoń

Co jakiś czas w mediach pojawiają się opisy cudów, które Pan Bóg niby zdziałał na naszych oczach. Na przykład we wrześniu 2024 roku po powodzi w Głuchołazach pokazywano „cudownie” ocaloną kapliczkę Matki Bożej pośród gruzów innych zabudować. W maju obecnego roku podobnie publikowano zdjęcia kapliczki na drzewie, która pozostała po pożarze w Puszczy Solskiej.  Nie chcę oceniać wiary innych ludzi. Nie wiem, co komu w sercu i duszy gra. Mogę jedynie powiedzieć, co ja o tym myślę. To nie jest mój Bóg Mój Bóg nie jest pogańskim bożkiem, który bawi się ludzkimi losami. Tu sobie kogoś zaleje, tam rzuci gromem,… Czytaj dalej »