Najważniejsze jest, by znaleźć sposób na obalenie tej diabelskiej sugestii, że ktoś jest niekochany, bo zawinili jego rodzice i od urodzenia ma kłopot.

Jak wytłumaczyć młodym, że jednak są kochani? Był kiedyś taki film „Dzieci gorszego Boga” o dzieciach niesłyszących od urodzenia, zebranych w szkole specjalnej. Poczucie bycia gorszym, niekochanym, a nawet niezdolnym do miłości zostało tam w końcu przełamane pod wodą. Tam, gdzie nikt nie słyszy. Agresja i zamykanie się ustąpiły twórczości i zaangażowaniu, gdy ich nauczyciel sam osobiście przeżył głuchotę. Z podobną próbą wyzwolenia, tym razem u ludzi, którym wzrok musi zastąpić wyobraźnia, mamy do czynienia w filmie „Imagine”. Sugestie, że dzieci „z próbówki” lub jakoś inaczej „wyprodukowane” są niekochane, a więc gorsze, wpisują się pytania skierowane do Jezusa: „Uczniowie Jego… Czytaj dalej »

"Cześć, papież Franciszek chce wiedzieć, jak postrzegany jest Kościół i co twoim zdaniem Kościół powinien zrobić, aby zbliżyć się do Ciebie, byśmy mogli iść wspólnie."

„W czasie najbliższego Synodu Biskupów papież chce wysłuchać także cyfrowego kontynentu’” - podała w  komunikacie z 12 sierpnia ANSA. „Zawsze mamy wiele do powiedzenia w sieciach społecznościowych, a teraz jest okazja, by to zrobić. Nie ma znaczenia, czy jesteś wierzący, nie ma znaczenia czy jesteś katolikiem” - apeluje jedna z moderatorek projektu, siostra Naike Monique Borgo.  Więcej o inicjatywie, wpisującej się w projekt „Kościół cię słucha” (La Chiesa ti ascolta), pisze na stronach Avvenire Riccarco Maccioni, reprezentujący młode pokolenie dziennikarzy włoskiego dziennika katolickiego. Notabene, gazeta ma trzecie miejsce jeśli chodzi o codzienny nakład. „Należy zrewidować podręczniki geografii. W rzeczywistości kontynentów… Czytaj dalej »

Mam poczucie, że wielokrotnie w dyskusji nadużywamy nieomylności jako argumentu. Kościół tak uczy. Koniec dyskusji. Koniec nawet myślenia!

Możemy czasem usłyszeć ze strony katolików kategoryczne stwierdzenie, że nauczanie Kościoła w jakiejś kwestii jest nieomylne i niezmienne. Możemy też spotkać się z kpiną, bo komuś wydaje się, że katolicy uznają za nieomylne każde słowo papieża. Nieomylność to kategoria wyjątkowo niezrozumiana, a pojawia się co chwila,. Co więcej, moim zdaniem bardzo przez ludzi Kościoła nadużywana. Warto więc do niej wrócić. Zwyczajne-i-powszechne Po pierwsze. Nieomylne jest stałe nauczanie Kościoła, choćby nigdy nie zostało formalnie orzeczone. To tak zwane magisterium zwyczajne-i-powszechne (ta nierozdzielność obu członów jest sednem!). Nie ma dogmatu, że Chrystus zmartwychwstał. Nikt tego nie orzekał, bo nie było takiej potrzeby. Kościół… Czytaj dalej »

Niekierowanie się dobrem ofiar, już skrzywdzonych i tych potencjalnych, jest zwyczajnie nie do pojęcia. Jest coś takiego jak prymat sumienia nad prawem.

„Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę”. (Łk 12,47-48) Słowa Jezusa o wielkiej i małej chłoście dla apostołów i ich następców, wskazują, jak ważny jest sposób myślenia, a nie tylko działania. Okazuje się, że wymiar kary zależy od wiedzy. Kto wiedział, ten zasłużył na dużą chłostę. Kto nie wiedział, na mniejszą.  Dla tych, którzy choć trochę liznęli teologii moralnej, powinno być oczywistym, że stan sumienia jest istotny w ocenie winy. Inaczej jest zazwyczaj w… Czytaj dalej »

Czym jest konwencjonalny katolicyzm? Wiarą nieprzemieniającą serc, „skurczonych” do konsumpcyjnej mentalności centrum handlowego. Nietowarzyszącą ludziom i społecznościom w praktykowaniu miłości.

Pop-teologia

Noto, Sycylia. Peter H / Pixabay

Papieskimi nominacjami interesujemy się gdy obsadzane są polskie stolice biskupie, kreowani są kardynałowie lub osoby mające duży wpływ na bieżącą działalność Watykanu. Rzadziej czytamy biogramy osób powoływanych na konsultorów rad, dykasterii czy akademii. Pewnie dlatego powołanie nowego przewodniczącego Papieskiej Akademii Teologicznej przeszło bez echa. Tymczasem stanowisko to powierzone zostało osobie nietuzinkowej. Być może dla niektórych nawet kontrowersyjnej. Biskupowi z Noto na Sycylii. Informacja podana 6 sierpnia w biuletynie Biura Prasowego była krótka. „Ojciec święty mianował Przewodniczącym Papieskiej Akademii Teologicznej jego ekscelencję  ks. bp. Antonio Staglianò, dotychczasowego biskupa Noto”. Nie za wiele dowiemy się także z biogramu, zamieszczonego w Annuario dei… Czytaj dalej »

Problem uzależnień jest sprawą zbyt poważną, aby ją lekceważyć albo spychać na margines formacyjny. Żaden sakrament nie jest lekiem na uzależnienie.

Sierpień to tradycyjnie w naszym kraju miesiąc abstynencji i modlitw o trzeźwość narodu. Nie da się ukryć, że coraz więcej osób zmaga się z chorobą alkoholową. Ale także z innymi uzależnieniami: narkomanią, seksoholizmem, nikotynizmem, uzależnieniem od leków, jedzenia, hazardu czy szeregiem innych zachowań kompulsywnych. Powstają ośrodki terapii uzależnień, bardzo prężnie działają także wspólnoty 12-krokowe dla osób uzależnionych. W mediach coraz częściej można wysłuchać programów, specjalnie poświęconych uzależnieniom. (Chociażby seria „Ocaleni” Rafała Porzezińskiego to- notabene - jeden z lepszych programów poświęconych temu tematowi.) Bp Tadeusz Bronakowski zauważył, że w naszym kraju problem uzależnienia od alkoholu dotyka około miliona osób. Problem picia… Czytaj dalej »

Konserwatyzm i chrześcijaństwo nie mają ze sobą nic wspólnego. Poza tym, że ten pierwszy lubi tego drugiego używać do własnych celów. Aż w końcu zabije w nim całkiem smak, zostawiając tylko konwenans, lęk i nudę.

„Edukacja rzekomo chrześcijańska”. To był pierwszy wątek w wypowiedziach Franciszka w Kanadzie, który mnie poruszył. W istocie, pojawił się w przemówieniu na spotkaniu z rdzenną ludnością i członkami wspólnoty parafialnej w Edmonton, już pierwszego dnia pielgrzymki. Papież komentował oczywiście działalność szkół rezydencjalnych. Z pewnością: osoby, które je zakładały i prowadziły miały najlepsze intencje. Ale wiemy, co jest wybrukowane dobrymi chęciami. Edukacja musi zawsze zaczynać się od poszanowania i promowania talentów, które już istnieją w człowieku. Nie jest ona i nigdy nie może być czymś, co można odgórnie narzucić, bo wychowanie to przygoda wspólnego poznawania i odkrywania tajemnicy życia. Papież mówi… Czytaj dalej »

Franciszek mówi nie tylko o przeszłości. Do Europy właśnie przybywają imigranci. To też jest szansa. Żeby nie była klęską...

Papież, gdy przepraszał za krzywdy wyrządzone w szkołach rezydencjalnych, nie mówił tylko o wykorzystaniu seksualnym i przemocy. Zaczął od utraconej okazji. Gdy biali przybyli do Nowego Świata i zastali tam rdzenną ludność była szansa na spotkanie kultur, na wzajemne obdarowanie dziedzictwem. Zamiast tego doszło do tzw. integracji, rozumianej jako „cywilizowanie” tubylców. Chciano z nich zrobić lojalnych poddanych imperium. Uważano, że jest to ich „podnoszenie” - ze stanu prymitywnego do wyższego. W tym celu należało odciąć ich od korzeni własnej kultury, rozumianej jako gorsza. Dlatego odbierano dzieci rodzicom i umieszczano w szkołach zamkniętych. Wychowankowie nie mieli kontaktu tam ze swoimi bliskimi,… Czytaj dalej »

Nie chcę zastanawiać się, czy to był błąd, i czy było warto. Nie ma na to dobrej odpowiedzi. Wiem jedno: wojna zabija. Nie tylko ciała.

Pierwszy dzień sierpnia

Ewa Faryaszewska (1920-1944), Public domain, Wikimedia Commons

Tym kanałem, po bohaterskiej obronie Starego Miasta - Starówki… Wlot jest na środku jezdni. Tablica pamiątkowa wisi dyskretnie na jednej ze ścian okolicznych budynków. Przebiegałam obok niej wielokrotnie całe dzieciństwo. Zawsze ze świadomością, że właśnie tu weszli. Część wyszła na Mokotowie, przy Parku Dreszera. Niedaleko akurat mieszkała babcia. Tam też jest tablica, bo prosto pod lufy niemieckich karabinów… Ale to przecież nic dziwnego, jeśli sklep „na górce” nie stoi na żadnej górce, tylko na ruinach kamienic. Nikt ich nie rozbierał, za dużo byłoby roboty. Po prostu w latach pięćdziesiątych zasypano to ziemią, postawiono nowe budynki. Gdzieniegdzie zasypana samotna ruina służyła… Czytaj dalej »

Rodzi się pytanie, co dalej? Walczyć? Schować się w mysią dziurę i przeczekać? Nie. Zaufać Bogu i wyjść. Mamy Coś, co jest nie tylko dla nas.

Jak to się mogło stać?

Katedra Notre Dame w Quebecu
Daniel DiFranco / Pixabay

W Kanadzie z papieskich ust wielokrotnie padło słowo „przepraszam”. To bardzo wiele i zarazem nic. Bo co zmienia „przepraszam” w obliczu wielu ludzkich tragedii? Konkretnych ludzi i całych rodzin, może pokoleń? Czy „przepraszam” może wystarczyć? Czy nie byłoby z naszej strony chamstwem, zakładać, że to wszystko załatwi? Że teraz piłka jest po ich stronie? Przeprosiliśmy, więc powinni przebaczyć (czy nie do tego wzywa Ewangelia?) i wszystko powinno wrócić do stanu poprzedniego? Nam się przecież należy szacunek! Nie, nie należy. Nic nam się nie należy. Wręcz przeciwnie, skrzywdzonym należy się od nas zadośćuczynienie. Ostatnią rzeczą, do której mamy prawo, to występowanie… Czytaj dalej »