Dziś można tylko usłyszeć argument o rozbijaniu parafii. I trudno się nie zgodzić, że jest to jakaś forma dezintegracji. Pytanie: czy nie pozytywnej?

Przyszłością Kościoła nie są parafie terytorialne. Coraz więcej ludzi czuje się związanymi z parafiami personalnymi. Wynika to z ich zawodu, zajęć, upodobań, wieku, sytuacji rodzinnej lub przynależności do jakiejś organizacji, np. harcerstwa. Większy kontakt mają z kapelanem, opiekunem czy duszpasterzem niż z proboszczem. Szef parafii terytorialnej niewiele o nich wie. A kapelan zna osobiście i ma stały kontakt. Są mobilni, więc terytorium nie ma większego znaczenia. Prawo “kancelaryjne” nie jest jeszcze dostosowane do takiej struktury duszpasterskiej. A przynajmniej w praktyce nie wszyscy proboszczowie potrafią się w niej odnaleźć. To nie jest jedyna trudność. Trzeba być czujnym wobec wszelkich tendencji do… Czytaj dalej »

"Podczas gdy politycy sieją nienawiść między narodami, grają na ksenofobii i podsycają nieufność między ludźmi, biskupi i Kościół są powołani do kroczenia inną drogą. Nie wolno im wchodzić w tę logikę."

Wczoraj zakończył się pierwszy etap papieskiej pielgrzymki do Afryki. Franciszek opuścił Demokratyczną Republikę Konga i udał się do Sudanu. Wszystkie przemówienia wygłoszone przez papieża w Kinszasie są dostępne w języku polskim, dlatego nie będę ich omawiał. Zainteresowani mogą zajrzeć chociażby do serwisu papieskiego w portalu Wiara. Tu proponuję Czytelnikom spojrzenie od wewnątrz. Andrea Tornielli zebrał wypowiedzi biskupów, nie tylko kongijskich, uczestniczących w spotkaniach z papieżem. Opublikowane zostały we włoskiej edycji Vatican News i – w języku francuskim, w wersji rozszerzonej – na kongijskim portalu Media Congo. Wszystkie mają wspólny mianownik: Ewangelia pokoju. Na lotnisku N’dolo w Kinszasie otaczali papieża biskupi… Czytaj dalej »

"Ojciec Thomas utrzymywał korespondencję głównie z kobietami. Jego porady trafiają celnie w duchowe zmagania…"

Tytułowe stwierdzenie to fragment listu Jeana Vaniera do rodziców, z czasów gdy w tajemnicy przed Świętym Oficjum spotykał się z o. Thomasem Philippe. Na stronie L’Arche opublikowano ostatnio raport komisji badającej sprawę Jeana Vaniera i (w mniejszym stopniu) jego mistrza. Analiza jest kompleksowa: obejmuje perspektywę psychologiczną, socjologiczną i - co ważne - teologiczną. Pełna wersja została opublikowana po francusku i angielsku, obszerne streszczenie można przeczytać w języku polskim. Ale jeśli kogoś interesują szczególnie pytania o korzenie L’Arche albo o to, dlaczego nie udało się zatrzymać rozwoju mistycznej sekty o. Thomasa, powinien sięgnąć przynajmniej do podsumowania raportu. Znajdzie tam sporo dokładniejszych… Czytaj dalej »

To się naprawdę może nie podobać. Wielu boi się, że w ten sposób tracimy ludzi. Że oddalają się, przynajmniej sercem, od wspólnoty eklezjalnej. Że tracą ducha...

To, że papież Franciszek irytuje tych, którzy nie podzielają jego wizji Kościoła, wydaje się jak najbardziej naturalne. Jeśli ktoś wytyka kurii rzymskiej choroby ją toczące, to nic dziwnego, że potem go atakują co niektórzy kardynałowie. Również wojna w Ukrainie pokazała, że nawet sympatycy Franciszka, ale niepodzielający jego sposobu mówienia o agresorze, jakim jest Rosja, krytykują go za taką a nie inną „politykę”. No cóż, jak się z kimś nie zgadzamy, to go krytykujemy. Ale z Franciszkiem idzie to jeszcze dalej. On potrafi irytować nawet tych, którzy mają bardzo podobną do jego poglądów wizję koniecznych przemian w Kościele. Cieszą się z… Czytaj dalej »

Zło hałaśliwie się panoszy, kolejni Piłaci drwiąco pytają, czym jest prawda - a Boga nie słychać. Nie każdemu Szawłowi staje na drodze świetlisty Chrystus.

Wystarczy ci Moja łaska. Bo moc w bezsilności przynosi skutek (2Kor 12,9). W naszej duchowej drodze opieramy się na Jezusie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą (Dz 10,38). Zarazem wyznajemy, że - wbrew powszechnym oczekiwaniom - ten Mesjasz przy wypełnianiu misji wyrzekł się rozwiązań siłowych. Nie tylko unikał epatowania mocą cudotwórczą (por. Łk 11,29) i wywierania nacisku (Czy i wy chcecie odejść?, J 6,67), ale w kluczowym momencie wręcz pozwolił się zmiażdżyć. Swoje zwycięstwo odniósł w skrajnej bezsilności, przygwożdżony do krzyża, pozbawiany życia.  Dobra nowina i złe realia Zmartwychwstanie to owoc triumfu ducha afirmacji i oddania nad wrogością wynikającą… Czytaj dalej »

Na zmiany strukturalne jeszcze - jak się wydaje - poczekamy jeszcze długo. I obyśmy się ich doczekali.

Niedawno pisałam o tworzeniu Kościoła od dołu. O byciu Kościołem takim, jakiego pragniemy. W tej codzienności, w jakiej żyjemy, poszukując drogi. To - paradoksalnie - jest dość proste. Póki nie dotknie się problemu potwornych krzywd wyrządzonych konkretnym ludziom przez członków Kościoła. Dopóki nie stanie się obok braci i sióstr skrzywdzonych przez… innych braci lub siostry. Działających z poziomu władzy. Manipulujących i wykorzystujących. Stosujących przemoc. Sumienie nakazuje stanąć przy skrzywdzonych przeciw tym, którzy skrzywdzili. Nazwać zło złem. Udzielić im wszelkiej możliwej pomocy… Ale na pewnym etapie trafiamy na struktury. Które - jak widać choćby z tekstów publikowanych w ostatnim czasie przez… Czytaj dalej »

Mamy dużą dysproporcję między komunikowaniem "do" i "od" wiernych. Trzeba by udrożnić ów drugi kanał komunikacyjny.

Zawirowania wokół tegorocznej kolędy obnażyły pewne braki komunikacyjne w naszych parafiach. Bez względu na to, czy wizyta duszpasterska była na życzenie, czy według tradycyjnego trybu, liczba przyjmujących zmniejszyła się w porównaniu ze stanem sprzed pandemii. Zatem było najczęściej i mniej pieniędzy. Księża dyskutowali, czy lepiej mniej wizyt, ale u tych, którzy rzeczywiście tego chcą, czy raczej więcej, może trochę wymuszonych zwyczajem i zapisami w kartach, jednak docierających do tych, którzy nie radzą sobie z zapraszaniem księdza. Do i od I rzeczywiście: możemy zaobserwować całe rzesze parafian - i to nie tylko tych najstarszych - którzy są trochę bezradni wobec propozycji… Czytaj dalej »

Czuwanie modlitewne młodych, organizowane przez Wspólnotę z Taizé i rekolekcje poprzedzą otwarcie Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów.

Czuwanie modlitewne, organizowane przez Wspólnotę z Taizé i rekolekcje, prowadzone przez o. Timothy Radcliffa OP, poprzedzą otwarcie 16. Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. O czuwaniu poinformował Franciszek podczas modlitwy Anioł Pański 15 stycznia br. W poniedziałek 23 stycznia odbyła się z kolei konferencja prasowa, podczas której omówiono projekt „Together - Raduno del Popolo di Dio” (Razem – Zgromadzenie Ludu Bożego). Pełnego zapisu prezentujących inicjatywę mówców niestety nie ma. Na szczęście poniedziałkowe L’Osservatore Romano zamieściło krótką syntezę. Musimy zrobić kolejny krok Nie będzie kompletnej, pełnej drogi synodalnej bez jedności chrześcijan. Dlatego – zauważył kard. Jean-Claude Hollerich – droga synodalna Kościoła musi… Czytaj dalej »

A skoro już przy profanacjach jesteśmy, to warto może przypomnieć, że jak najbardziej rzeczywistą profanacją Mszy świętej jest odprawianie jej niegodnie.

Szaleje ostatnio temat „Mszy” na Robloxie. Świadomie w cudzysłowie - jakkolwiek nie byłoby to podobne do realnej Mszy świętej, nią nie jest. Nawet jeśli w internecie odwzoruje się kościół, a uczestnicy będą się posługiwać właściwymi tekstami liturgicznymi i za pośrednictwem awatarów wykonywać odpowiednie gesty. Nie jest Mszą, ponieważ nie ma w niej Jezusa Chrystusa. Ani w osobie kapłana (brak), ani w zgromadzeniu liturgicznym (brak), ani pod postaciami Chleba i Wina (brak!!!). Wykorzystano ryt liturgiczny i tylko ryt. Pewien ceremoniał, do którego jesteśmy przywiązani. Zrobiono to - pierwotnie - by pogłębić jego znajomość wśród młodych, by mogli go poznać i pokochać.… Czytaj dalej »

Niestety, część duchownych świetnie się czuje w roli „ekspertów”. A wielu ludzi woli zadać pytanie i czekać na gotową odpowiedź, niż samemu pomyśleć.

Dziecięce zabawy na platformie roblox, polegające na „odprawianiu mszy”, znowu uaktywniły część naszej medialnej, katolickiej społeczności. Niektórzy duchowni postanowili odpowiedzieć na bardzo newralgiczne pytanie: Czy to jest grzech? I oczywiście co człowiek to opinia. Jeden uważa, że nie. Inny, że tak. Trzeci, że nie, ale… Media niekatolickie, zajmujące się w tym czasie opisywaniem „patologicznej” kolędy, mają nowy powód do złośliwych komentarzy. Zawsze to jakaś zmiana tematu... Mnie osobiście męczy czytanie od miesiąca, że ksiądz życzy sobie na kolędzie „1000 złotych od osoby, 500 od kota oraz catering w pakiecie” (sarkazm celowy). Ekspert potrzebny od zaraz Niepokoi mnie jednak coraz większe… Czytaj dalej »