Jesteśmy przekonani, że tłumacz pomaga nam w komunikowaniu. Bardziej lub mniej sztuczna inteligencja daje nam dostęp do dogadywania się w obcych językach. Ale, aby biegle mówić w języku innym niż nasz rodzimy, nie możemy ciągle tłumaczyć „na nasze”. Tak naprawdę reagujemy dźwiękami na dźwięki, których już sobie nie tłumaczymy, bo już nie są nam obce. Biegłe komunikowanie, to komunikowanie bez tłumaczenia. Dopiero wtedy język przestaje być zawadą. Po prostu nas niesie i pozwala na ekspresję, która staje się prawdziwą komunikacją emocji i tego wszystkiego, co niewerbalne, choć przekazywane w czasie rozmowy. Między dźwiękami Skupiamy się wtedy na brzmieniu i na… Czytaj dalej »
Obawa, że pauza otworzy bramę do naszego wnętrza jest zabójcza nie tylko dla liturgii. To problem każdej rozmowy.
